„Przecież cię znam”

Przecież cię znam - Beata Ostrowicka

„- Myślisz, że nadrobię ten stracony czas? Te wszystkie lata? – pytam gorzko.
Zastanawia się.
- Nie, nie nadrobisz. Ale nie stracisz kolejnych – odpowiada po chwili.”
[s.283]

 

 

Laura nie ma w życiu łatwo. Sen o normalnej, kochającej się rodzinie już dawno odszedł w zapomnienie. Obecnie zajmuje się tym, co jest tu i teraz, czyli bieganiem ze szkoły na udzielanie korepetycji, wplatając w to jeszcze spotkania z przyjaciółmi i pomoc starszej siostrze i jej córce oraz pani Wandzie. Nie zapominając również o wizytach z jej ojcem, choć akurat na to nie ma za dużej ochoty z powodu jego – nie tak znowu miłej – partnerki. Najgorsze rozpoczyna się, kiedy... problem zaczyna gonić problem, a do ich rozwiązania długa i kręta droga. Czy przyjaciele pomogą w potrzebie? Czy to może oni właśnie w takowej są?

 

Beata Ostrowicka jest polską pisarką, która urodziła się w 1966 roku. Autorka powieści dla dzieci i młodzieży, zadebiutowała tytułem Niezwykłe wakacje w 1995 roku. Ukończyła studia filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mieszka w Krakowie z mężem i dwójką dzieci. Przecież cię znam jest jej najnowszą książką, wydaną przez wydawnictwo Nowa Księgarnia w serii wydawniczej Seria z kropką.

 

Autorka w swojej powieści porusza naprawdę ważne tematy życia codziennego. Istotne i dla nastolatków i dla starszych. I właśnie od tej strony wydaje mi się ona bardzo bliska. Może nie aż tak dokładnie, ale w niektórych sprawach rozumiałam Laurę.  Zaś nie mogłam zrozumieć zachowania jej rodziny, a w szczególności mamy i przyrodniej siostry.

 

Jak wiele problemów, tak i wiele bohaterów, dzięki czemu możemy poznać różne postaci i ich charaktery. I to właśnie na ich przykładzie Ostrowicka pokazuje, jakie życie potrafi być pokręcone. Nie zawsze jest tak, jak nam się wydaje i nie zawsze będzie, tak jak byśmy tego chcieli. Życie jest dziwne i pełne niespodzianek. Przyjaźń jest piękną sprawą, ale także trudną. Bo przyjaźń to nie tylko słowo, ale także uczucia, tajemnice, wspólne wspomnienia i plany. I obietnice. Tak, to chyba obietnice są z tego wszystkiego najtrudniejsze. A szczególnie ich dotrzymanie.

 

Laura jest twardo stąpającą po ziemi, zaradną nastolatką, lecz mimo wszystko zagubioną. Nie dziwi mnie to, bo w sytuacji, jakiej się znalazła trudno o inne uczucie. Polubiłam ją, ale nie zżyłam się z nią jakoś szczególnie. Jednak najbardziej wyróżniającą się postacią jest Monika. Niezwykle irytująca i niedojrzała przyrodnia siostra. Nie potrafiłam pojąć, jej toku myślenia, a co za tym idzie, również jej postępowania. Dla mnie to zupełna abstrakcja, ale wiem, że i podobni ludzie żyją na tym świecie.

 

Beata Ostrowicka ma naprawdę przyjemny styl pisania. Konkretny, nienużący, taki akurat. Autorka nie bała się również użyć wulgaryzmów, które są w końcu stosowane w potocznym języku młodzieży. Na szczęście zrobiła to w odpowiedni sposób – nie posłużyła się nimi w nadmiarze, dzięki czemu powieść oddaje bliżej sposób wypowiadania się dzisiejszych nastolatków.

 

Przecież cię znam nie jest najlepszą młodzieżówką, którą czytałam do tej pory. Nawet nie jest jedną z najlepszych, ale zaliczam ją do tych bardzo dobrych. Udanych, dobrze napisanych, z ciekawymi bohaterami i interesującą historią. A co najważniejsze – realną historią. Taką o przyjaźni, problemach rodzinnych i miłosnych, o trudnych wyborach i normalnym życiu codziennym. I z prawdziwie urzekającym zakończeniem. Takim dość otwartym, nienachalnym, dającym nadzieję, że z każdej – nawet tej najtrudniejszej – opresji można wyjść. I takim, który mogę czytać cały czas i wiem, że to właśnie do tej części będę wracać. Bo ma w sobie to „coś”. „Coś”, które mówi „będzie dobrze, wszystko się jakoś ułoży, czuję to”.

Źródło materiału: http://szeptksiazek.blogspot.com