Akademia Wampirów

Akademia Wampirów - Richelle Mead Moja dobra koleżanka, która kiedyś poleciła mi "Zmierzch", poleciła mi również "Akademię Wampirów". Bardzo mi dużo o niej opowiadała i powiedziała, że muszę to przeczytać! To jest lepsze od "Zmierzchu"! No więc powiedziałam sobie, że tak jak ona powiedziała muszę to przeczytać, bo jeśli "Zmierzch" mi się spodobał i to również mi się spodoba. Nie myliła się... "Akademia Wampirów" bardzo mi się spodobała. Wreszcie coś innego. Nie opowieść miłosna między oszałamiająco pięknym wampirem, a zwykłą śmiertelniczką. Choć miłość tu też występuje, ale w innej formie. "Akademia Wampirów" opisuje bezgraniczną przyjaźń. Więź, która łączy wampira Lissie i dampirkę Rose jest tak szczera i tak piękna, że aż nie można w nią uwierzyć. No i oszałamiający Dymitr. Miłość, która nie może rozkwitnąć, ponieważ przez to może ucierpieć Księżniczka Wasylia. Książka bardzo mnie wciągnęła. Nie było miejsca gdzie by mnie znudziła. Barwne postaci, ciągła akcja, która czasami staje się spokojniejsza, a czasami tak silna, że nie można się oderwać od książki. Już nie mogę się doczekać jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Jeszcze zaraz biorę się do czytania. Książkę polecam wszystkim. Nie jest to tania opowiastka o wampirach. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że ta pozycja jest lepsza od "Zmierzchu". Gorąco polecam i zachęcam do przeczytania.