Zanim umrę

Zanim umrę - Jenny Downham Szesnaście lat to wiek, w którym większość nastolatków dopiero dorasta, podejmuje ważne decyzje, co do swojej dalszej przyszłości – wybór szkoły, pierwsza prawdziwa miłość. Dla niektórych jest to także okres imprez, czasu gdzie mogą się wyszaleć, nawet nie zważając na konsekwencje. Ale co wtedy, kiedy ktoś nie ma takiego daru od życia? Kiedy wie, że niedługo umrze. Niewiadomo dokładnie kiedy. Może są to dni, może tygodnie, a jeśli życie będzie tak łaskawe to może nawet miesiące. Znajdą się takie osoby, które powiedzą, że nikt tego nie wie. Nikt nie wie, kiedy umrze, może stanąć się to w każdej chwili, żyjąc chwilą, nie zastanawiają się nad tym. Ale co z tymi, którzy wiedzą, że za niedługo ich życie dobiegnie końca? Szesnastoletnia Tessa jest tego przykładem. Od czterech lat choruje na białaczkę limfatyczną, powszechnie znanej jako rak. Ten nowotwór zżera ją od środka i nie pozwala o sobie zapomnieć. Tessa wie, że pozostało jej tylko kilka miesięcy życia. Próbując o tym nie myśleć i zrobić coś jeszcze przed śmiercią tworzy listę dziesięciu rzeczy, które chciałaby zrobić przed końcem swoich dni. Jak widnieje na okładce wydania: „Na pierwszym miejscu umieściła seks. Termin – tego wieczoru”. Przyjaciółka pomaga jest realizować tę listę. Czy uda jej w całości ją zrealizować? Czy jednak rak ją przezwycięży? Czy będzie żyła pełnią życia, które jej jeszcze pozostało? Co jeszcze zamieściła na swojej liście? „Zanim umrę” to książka, którą trzeba przemyśleć. Choć nie ma wielu stron, to jednak na nich znajduje się poruszająca historia nastolatki, która nie ma tyle szczęście co jej rówieśnicy. Nie będzie mogła pójść na studia, założyć rodziny i umrzeć, kiedy przyjdzie na to odpowiedni moment. Nie. Życie napisało dla niej inny, niestety krótki scenariusz. Narracja pierwszoosobowa z perspektywy Tessy ukazuje jej uczucia, jej ból i jej przemyślenia. Możemy przekonać się, co czuje chora osoba. Bardzo podziwiam jej tatę, który poświęcił dla córki pracę i przyjaciół, zajmuje się tylko nią. Nie przestaje żyć nadzieją, że jednak jego córka wyzdrowieje. Książka autorstwa Jenny Downham to wzruszająca i zaskakująca w swojej prawdziwości powieść, która poruszy serca większości. Czyta się ją bardzo szybko, za sprawą lekkiego pióra autorki. Jednak trzeba ją przemyśleć i zastanowić się nad własnym życiem, bo właśnie to ma nam do przekazania, o czym nam także mówią komentarze na tylniej okładce książki, które zaraz zacytuję te, które najbardziej mi się spodobały. Moim zdaniem są jak najbardziej trafne i przekazują to, co jest najważniejsze w tej powieści, którą jak najbardziej wam polecam. „Przypomina, byśmy doświadczali w pełni każdej chwili i nie bali się spełniać pragnień” ~ „Guardian” „Książka, dzięki której poczujesz się szczęśliwy, że żyjesz” ~ „Heat” [ http://szeptksiazek.blogspot.com/ ]